Terapia u psychologa - wywiad z nową autorką bloga

A. jest moją przyjaciółką jeszcze od podstawówki. Zawsze było tak, że przynajmniej jedna z nas prowadziła bloga. Miałyśmy wspólne projekty, byłyśmy wzajemnymi krytykami. Dlatego kiedy A. zaproponowała, że będzie blogować ze mną zgodziłam się bez zastanowienia.

Zmiany planowałam już od dawna, bo #Matka była bardzo oporną współautorką, wiecznie zajętą czym innym. Dlatego Matka i Córka zmienia się w Lemon Ladies - mały, babski zakątek. Zapraszam Was na wywiad z A, który jest jej pierwszym oficjalnym głosem jako autorki.

Gorąco polecam Wam również poradnik dla druhny/ świadkowej (TUTAJ) autorstwa A.
W.

W: Co skłoniło Cię do wizyty u psychologa?

A: W ostatnim czasie nawarstwiło się w moim życiu bardzo dużo negatywnych przeżyć i emocji. Ale ok, każdy czasem ma przecież gorszy czas. Jednak z tygodnia na tydzień było coraz gorzej, nie miałam siły by wychodzić z łóżka, wypełniałam tylko minimum obowiązków na studia, a resztę dnia spałam lub płakałam. Dużo myślałam, żeby zasięgnąć pomocy specjalisty i w końcu się zdecydowałam. Z perspektywy trzech miesięcy terapii, żałuję, że tak bardzo zwlekałam z tą decyzją.

Ile trwała Twoja terapia (ile sesji)?

W terapii jestem cały czas. Za mną już około 15 spotkań, uczęszczam na nie raz w tygodniu. Niestety po pierwszym miesiącu terapii, kiedy nie było widać zmian, zostałam skierowana do psychiatry, który rozpoznał depresję i włączył leczenie farmakologiczne. Bardzo się go obawiałam, ale można powiedzieć, że „postawiło mnie na nogi” i pozwoliło bardziej wykorzystać terapię.

Jak wybrać terapeutę?

To bardzo trudne pytanie. Ja kierowałam się nurtem w jakim pracuje dana osoba oraz jego referencjami (czy jest dyplomowanym psychoterapeutą) i posiadaniem superwizora. Mniejszą uwagę zwracałam na internetowe opinie. Na pierwszą wizytę poszłam bez żadnych oczekiwań, z nastawieniem, że jeżeli mi się nie spodoba znajdę kogoś innego. Terapeuta to też człowiek i może zwyczajnie nam nie „kliknąć” w relacji, która co oczywiste, jest bardzo osobista.

Czy są różne rodzaje terapii?

Nurtów terapii jest mnóstwo. Poprzez psychoanalizę, przez terapię poznawczo-behawioralną, terapię schematów. Jest w czym przebierać. Warto przed udaniem się do terapeuty trochę o tym poczytać i zobaczyć co jest najbliższe naszemu podejściu do szeroko pojętej psychiki. Ja jestem w nurcie poznawczo-behawioralnym z elementami terapii EMDR.
Trzeba też pamiętać, że jeśli jakaś metoda wprowadzona przez Waszego terapeutę jest dla Was niekomfortowa/nieefektywna trzeba mu o tym powiedzieć. On się na Was nie pogniewa ( a przynajmniej nie powinien!), a będzie mógł zmodyfikować i usprawnić proces terapeutyczny.

Jak wygląda przeciętna godzina u terapeuty?

Czy w tym pytaniu, kryje się podtekst czy leżę na leżance, tak jak w filmach? Niestety terapia w dalszym ciągu jest w społeczeństwie ogromnym tematem tabu. Dlatego też wybierając się na pierwszą wizytę miałam w głowie wszystkie możliwe stereotypy. Jak możecie się domyślać, średnio się sprawdziły w rzeczywistości.

Każda sesja wygląda inaczej. Na początku zazwyczaj rozmawiamy o minionych wydarzeniach, aktualnym samopoczuciu. Jeżeli mam jakieś bieżące problemy, drastyczne spadki nastroju to tym zajmujemy się w pierwszej kolejności. Jeśli nic szczególnego nie działo się od ostatniej wizyty, staramy się wybrać jakiś obszar mojego życia i nad nim popracować. Często kiedy terapeutka pytała mnie nad czym chcę popracować miałam pustkę w głowie. Dlatego założyłam dziennik i wszystkie bolączki lądują właśnie w nim. Czasem też sama coś zapisuje na wizytę, bo zadaję bardzo dużo pytań, dlaczego jest tak a nie inaczej. Wizytę kończymy podsumowaniem i ustaleniem zadań na kolejne dni.

Co było dla Ciebie najtrudniejsze w całej terapii?

Pierwsza wizyta. Musiałam poprosić koleżankę, by poczekała ze mną przed gabinetem, bo bałam się, że tuż przed zwyczajnie ucieknę. Byłam przerażona otwarciem się przed zupełnie obcą mi osobą. Jak się okazało, nie było tak strasznie.
Zdarzają się też bardzo trudne sesje, gdzie dotykamy naprawdę bolesnych problemów i wracam z nich do domu fizycznie zmęczona.

Jakie widzisz korzyści/zmiany?

Obawiam się, że nie wystarczyłby mi jeden post na blogu by je opisać. Przede wszystkim terapia pomogła mi w zwalczaniu depresji. Mam też nadzieję, że po jej zakończeniu i zakończeniu leczenia, fakt przepracowania tematu ze specjalistą będzie stanowił pewnego rodzaju płaszcz ochronny przed nawrotem choroby.

Moje myślenie o sobie i ludziach zmieniło się niemal o 180 stopni. Nauczyłam się radzić sobie ze stresem, co jak wiesz w moim przypadku jest dość trudne. Wiele też nauczyłam się o funkcjonowaniu ludzkiej psychiki i pomaga mi to na co dzień w walce z błędnymi przekonaniami wyniesionymi z przeszłości.

Jak na wieść o terapii zareagowali Twoi najbliżsi?

Bardzo obawiałam się ich reakcji, jednak okazali się dla mnie ogromnym wsparciem. Większość znajomych też reaguje bardzo pozytywnie i wspierająco, choć zdarzają się niedowiarki, które doradzają spacery i jedzenie czekolady.

Jaki jest orientacyjny koszt, na który trzeba się przygotować?

To zdecydowanie jeden z minusów terapii. Można oczywiście skorzystać z tej refundowanej przez NFZ po uzyskaniu skierowania do psychologa. Jeżeli potrzebujecie konsultacji z psychiatrą, skierowanie nie jest Wam potrzebne. Trzeba się jednak liczyć ze sporym czasem oczekiwania na wizytę. Cena prywatnych terapii to około 100-150 zł za sesję.

Kto powinien skorzystać z usług psychologa?

Nie ma na to złotej reguły. Jeżeli jednak czujecie, że coś jest nie tak, że nie radzicie sobie ze swoimi problemami, albo zwyczajnie potrzebujecie spojrzenia z boku na pewne kwestie to warto wybrać się chociaż na jedno spotkanie. Specjalista na pewno będzie Was w stanie pokierować dalej.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Lemon Ladies , Blogger