Jak być świadkową/ druhną i nie zwariować

A. jest niczym bohaterka filmu "27 sukien ślubnych", która na prawo i lewo sypie anegdotkami weselnymi i zawsze, kiedy któraś dziewczyna w jej otoczeniu dostanie pierścionek, Ona zostaje świadkową. Przebojowa, zorganizowana, zawsze tam, gdzie jej potrzebujesz. Chyba nie muszę podkreślać, że również moja przyszła druhna. Specjalnie dla Was zgodziła się stworzyć poradnik jak odnaleźć się w tej roli. Zapraszam!

Siedzisz sobie spokojnie, z herbatką i książką i nagle dzwoni telefon. W słuchawce słyszysz swoją rozentuzjazmowaną przyjaciółkę. Ona powiedziała właśnie tak. Teraz czas na Ciebie.

Oto jedyny w swoim rodzaju poradnik, jak być druhną/świadkową i nie zwariować… Albo przynajmniej zwariować tylko trochę.

Wieczór panieński

Skoro zostałaś wybrana do tej roli, jesteś raczej bliską jej osobą. Dlatego, jeżeli wiesz, że zamówienie limuzyny i striptizera spowoduje raczej ucieczkę przyszłej Panny Młodej to nie ulegaj presji innym zaproszonym, że to świetny i jedyny właściwy pomysł. Domówka bez zabaw w rodzaju kto pierwszy założy prezerwatywę na ogórka bez używania rąk też może być udana. Pamiętaj, to przede wszystkim Panna Młoda ma się dobrze bawić.

Jeżeli dzielicie się kosztami ze wszystkimi zaproszonymi dziewczynami, warto na samym początku ustalić orientacyjną cenę, jaką jesteście w stanie przeznaczyć na organizację tego wieczoru. Naprawdę nie trzeba składać się po 200 zł, żeby zorganizować szaloną imprezę. Wystarczy trochę chęci i kreatywności.

Suknia ślubna – największe pole minowe

Tak jak na wieczorze panieńskim to Panna Młoda powinna bawić się najlepiej, tak w sukni ślubnej najlepiej powinna się czuć właśnie ona. Wiem, że brzmi to jakbym postradała zmysły, ale nie daj się zwieść. Wybór sukni ślubnej to największe pole minowe, z jakim przyjdzie się Ci zmierzyć przed ślubem. Szczególnie jeśli na szalony maraton po salonach wybierze się z Wami mama, babcia, ciocia, przyszła teściowa, 3 koleżanki… I każda z totalnie odmiennym gustem. Odmiennym przede wszystkim od gustu Panny Młodej. I wtedy wkraczasz Ty, cała na biało i niczym lwica walczysz o to, by to zdanie Panny Młodej (które przecież doskonale znasz) było na wierzchu, a wszelkie niezadowolone spojrzenia mogą padać na Ciebie.

Nie chcę przez to powiedzieć, by nie doradzać Pannie Młodej w wyborze i nie wypowiadać szczerze swojego zdania. Absolutnie. Jeśli uważasz, że coś wygląda źle, bo np. odstaje tam gdzie nie powinno, podkreśla mankamenty figury zamiast atutów to taka uwaga jest na wagę złota. Jeśli jednak wiesz, że Panna Młoda widzi się w skromnej, zwiewnej sukience a mama/babcia/ciocia/przyszła teściowa/3 koleżanki wywierają na niej presję by wybrała bufiastą cekinową opcję to walcz. Nawet jeśli sama jesteś fanką cekinów. Jeśli wsadzicie ostatecznie Pannę Młodą w suknię, która jej się nie podoba, nie oczekuj, że w dniu ślubu na jej twarzy zobaczysz zadowolenie. To samo tyczy się fryzury, makijażu itd.

Nadszedł Wielki Dzień

Po tygodniach przygotowań nadszedł Wielki Dzień. Kilka dni przed Ślubem warto porozmawiać z Państwem Młodym o Twoich obowiązkach i przebiegu ślubu/wesela. W niektórych przypadkach Twoja rola ograniczy się do podpisania dokumentów w Kościele/Urzędzie (pamiętaj o dowodzie osobistym!), w innych możesz mieć cały stosik obowiązków. W dniu ślubu, raczej nie będzie już czasu na ustalanie takich rzeczy, warto pomyśleć o tym wcześniej.

Przyjedź do Panny Młodej wcześniej. Możesz towarzyszyć jej w przygotowaniach u fryzjera, albo pomóc w domu w ostatnich poprawkach. Ważne, by nie siać paniki, której tego dnia będzie pod dostatkiem. Uspokój mamę Panny Młodej, że wszystko jest świetnie zorganizowane i na pewno pójdzie zgodnie z planem.

Zadbaj wcześniej o swój wygląd. Załóż wygodne buty. Nie ryzykuj wysokich szpilek, jeśli nigdy nie chodziłaś w takich butach. Prawdopodobnie będziesz poprawiać welon, schylać się po tren sukni, lub nosić pudło na koperty. W niewygodnych butach będzie to utrudnione.

Bądź przygotowana na wszystko. Agrafki, igła z nicią, szminka, chusteczki higieniczne, wsuwki do włosów, plastry to minimum Twojej torebki. Razem ze Świadkiem bądźcie dostępni dla gości. Pokierujcie ich w odpowiednie miejsca.

 

W trakcie wesela bądź na każde zawołanie Panny Młodej. Staraj się również raz na jakiś czas sprawdzić, czy fryzura trzyma się w miarę na miejscu i w razie potrzeby śpiesz z pomocą. No i przede wszystkim wykorzystaj wesele do zabawy. Dla Panny Młodej ważne jest też to byś razem z nią świętowała ten dzień, a nie latała wokół i co 5 minut zabierała na stronę by poprawić niesforny kosmyk włosów. Jeżeli spożywasz alkohol, rób to z umiarem. Twoja misja trwa do ostatniego pożegnanego gościa.

Pisałam ten poradnik z lekkim przymrużeniem oka. Zupełnie poważnie jednak, pamiętajcie, że Ślub i Wesele to wspaniała okazja do radości. Nie trzeba do tego dosypywać kilogramów stresu i wszechobecnej paniki. Nie od sukienki, makijażu i idealnych loków zależy jak będzie wyglądał ten dzień. Ważniejsze jest, jaką atmosferę stworzą ludzie. Życzę Wam więc samych radosnych Wesel. Jeżeli macie jakieś zabawne historie związane z byciem druhną, podzielcie się w komentarzu.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Lemon Ladies , Blogger