Czy powinnaś oddać swój pierścionek zaręczynowy do zmniejszenia? - moja historia

Do tej pory nie nosiłam na co dzień pierścionków. Jestem bardziej fanką delikatnych bransoletek. Dlatego też #Narzeczony miał niezły dylemat wybierając u jubilera rozmiar. Aż wstyd mi było jak opowiadał, że jako miarę zabrał regulowany metalowy pierścionek, który kiedyś kupiłam za 5 zł i leżał gdzieś z biżuterią. Myślicie, że mu się udało?

W emocjonalnym uniesieniu pierwszych chwil, po których znalazł się na moim palcu byłam przekonana, że jest idealny. Co chwilę z dumą spoglądałam na swoją dłoń w niemym zachwycie nad wyborem mojego Lubego.

Nie zdawałam sobie jednak sprawy, że obwód mojego palca może zmieniać się w zależności od pory dnia i temperatury. Już nazajutrz rano, kiedy prowadziłam samochód zauważyłam, że kiedy trzymam kierownicę pierścionek jakby "odstaje" od palca tworząc 2mm prześwit.


Zmniejszać czy nie zmniejszać?

Spokojnie jeszcze ponad tydzień po zaręczynach byłam niczym na tabletkach szczęścia i każdy błysk mojego diamentu wywoływał szeroki uśmiech na mojej twarzy. Nieprzyzwyczajona jednocześnie do noszenia go nieustannie się nim bawiłam. W zasadzie już po dwóch dniach przekonana byłam, że jest przynajmniej o rozmiar za duży. Wyczytałam w internecie, że powinien z oporem przechodzić po stawie między paliczkami, a u mnie było jeszcze dużo luzu. Ale cóż... to była czysta miłość. Myśl, że chociażby na chwilę miałabym się z nim rozstać powodowała ukłucie w moim sercu.

#Narzeczony próbował nieskutecznie przemówić mi do rozsądku. Jubiler zapewniał bezproblemowe wymienienie na inny egzemplarz, o ile nie będzie on nosił śladów użytku. Ja jednak, jak typowa kobieta, chciałam się wszystkim chwalić. Poza tym targały mną sprzeczne emocje. Z jednej strony chciałam, żeby pasował mi idealnie, a z drugiej miałam idiotyczne poczucie, że jeżeli go wymienię to już nie będzie TEN - wyjątkowy i jedyny, którym #Narzeczony mi się oświadczył.


Dlaczego się zdecydowałam?

Jak tylko ogłosiłam zaręczyny na Facebooku zewsząd zaczęły wyskakiwać mi reklamy stron o tematyce ślubnej. Dodałam się do kilku grup dla przyszłych panien młodych, oglądałam na Pintreście suknie ślubne. Pewnego dnia przeczytałam gdzieś post, gdzie dziewczyny chwaliły się zdjęciami swoich pierścionków i tam znalazłam historię, która zmroziła mi krew w żyłach - o tym, jak brylant zaginął porwany przez fale podczas kąpieli w morzu.

Zaczęłam wyobrażać sobie wszystkie miejsca, w których mogłabym już nigdy nie odnaleźć pierścionka, gdyby tylko zsunął się z mojego palca, co wcale nie wydawało mi się takie nieprawdopodobne.


Ile trwa zmniejszanie?

Decyzja została podjęta. #Narzeczony za nic nie chciał zgodzić się, żebym poszła z nim do jubilera, więc wybraliśmy się do innego salonu żeby upewnić się co do rozmiaru. W zasadzie wszędzie możecie poprosić o próbnik i porównać pierścionki. Mój oryginalnie był 15. Na przymiarkach wybrałam 13, ale z perspektywy czasu przez większość dni pasowałaby mi 12. Jeżeli jednak się wahacie zawsze bierzcie większy. U każdego palce delikatnie puchną i może to okazać się dużym problemem.

O wymianie nie było już mowy. Po zaledwie trzech tygodniach użytkowania od wewnętrznej strony dłoni na złocie znienacka pojawiła się rysa. Nie mam pojęcia w jakich okolicznościach. Tak więc musiałam zostawić mojego"przyjaciela" do przetopienia. Z tego, co się dowiedziałam ze zmniejszaniem nie ma problemu szczególnie, kiedy pierścionek ma tylko jeden kamień. W innych przypadkach jest różnie i trzeba konsultować się indywidualnie.

Wszystko to trwało 4 tygodnie, ale salon w umowie miał czas do sześciu także decydując się na zmianę rozmiaru musicie uzbroić się w cierpliwość. Pierścionek wygląda jak nowy, pasuje idealnie i cieszę się, że go dopasowałam.

A jak było u Was? Wprowadzałyście poprawki czy był idealny? A może same wybierałyście pierścionek?
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Lemon Ladies , Blogger